środa, 30 września 2009

Rio En Medio - The Bride Of Dynamite (2007)



Rio En Medio składa się właściwie z jednej osoby, mianowicie pani Danielle Stech-Homsy, która umila sobie (i nam) czas komponowaniem muzyki wpasowującej się w odłamy folku; głównie określa się ją jako freak folk. Utwory są, nie umiem tego inaczej nazwać, leciutkie - ma się wrażenie, że za chwilę ulecą z wiatrem, i na tym chyba polega ich magia. Głos Danielle jest na tyle słodki, że mogłaby śpiewać same kołysanki, i pewnie dobrze by na tym wyszła - podkład w tle też jest na tyle mało rażący, że gdyby przy takiej kompozycji zasnąć, na pewno miałoby się piękne sny. Ale ale, to, że tak ciągle mówię o spaniu wcale nie oznacza, że Rio En Medio jest n u d n e - niedoczekanie! Słucha się bardzo przyjemnie, każda piosenka ma w sobie jakąś charakterystyczną cechę, która różni ją od innych, i - podsumowując - "Bride Of Dynamite" nie odstawia się na półkę tak szybko. Ja zakochałam się od pierwszego usłyszenia i wygląda na to, że jest to miłość prawdziwe platoniczna - może kiedyś nagram o niej płytę? <;

1. You Can Stand
2. Heaven Is High
3. Tiger's Ear
4. Everyone Is Someone's
5. Europe A Prophecy
6. Girls On The Run
7. Kill The Messenger
8. Joe Was On The Plane
9. Friday
10. I See The Star
11. The Baghdad Merchant's Son
12. Liberte

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz