
Czyli jedna z moich ulubionych płyt wszechczasów - uwielbiam wokal Iana Browna, uwielbiam melodie, uwielbiam gitary ("I Am The Resurrection"!). Pana Browna solo słucham z sentymentu także, ale jednak The Stone Roses - to była klasa. Ciężko było mi się zdecydować, który z albumów wrzucić, bo "Second Coming" także darzę dużą sympatią, ale jednak zdecydowałam się na ten debiutancki - czemu? Chyba więcej w nim świeżości, czegoś nowego, słychać po prostu paru chłopców, którzy zebrali się, żeby tworzyć muzykę, jeszcze bez toksycznego posmaku komercji czy powtarzalności. Także "The Stone Roses" ma na mojej prywatnej liście jednak pierwszeństwo, ale nie martwcie się, drugą płytkę też tu jeszcze pewnie zobaczymy :)
Smacznego!
1. "I Wanna Be Adored" 4:52
2. "She Bangs the Drums" 3:42
3. "Waterfall" 4:37
4. "Don't Stop" 5:17
5. "Bye Bye Badman" 4:00
6. "Elizabeth My Dear" 0:59
7. "(Song for My) Sugar Spun Sister" 3:25
8. "Made of Stone" 4:10
9. "Shoot You Down" 4:10
10. "This Is the One" 4:58
11. "I Am the Resurrection" 8:12
link nie działa! ;-;
OdpowiedzUsuńoO postaram się znaleźć inny, jeszcze parę dni temu działał xD dziwne (;
OdpowiedzUsuń