
Było już The Knife, to teraz przyszedł czas na Fever Ray. Jest to pseudonim artystyczny (i przy okazji tytuł jedynej właściwie wydanej dotąd płyty) wokalistki De Nożów, Karin Andersson, która najwyraźniej stwierdziła, że ma ochotę na jakąś odskocznię od duetu, który tworzy z bratem i postanowiła grać również solo. Taką decyzję popieram zresztą jak najgoręcej, biorąc pod uwagę, że krążek, który stworzyła, jest magiczny - delikatniejszy od muzyki The Knife (przykro mi, ale takich porównań uniknąć tu nie sposób), bardziej tajemniczy, w bardziej - co jest moim subiektywnym odczuciem, jako, że często postrzegam dźwięki przez kolory - pastelowych barwach. Subtelny, ale nie wypadający szybko z pamięci - nawet nie wiem, który utwór mogłabym wskazać jako najlepszy, bo podobają mi się absolutnie wszystkie. Po raz kolejny Karin potwierdziła, że jest jedną z moich ulubionych kobiecych postaci na scenie muzycznej, które wciąż potrafią stworzyć coś nowego - i to stojącego przy tym na bardzo wysokim poziomie.
No, to ja już przymykam się i czekam na cokolwiek nowego z tej Karinowej Szwecji.
1. "If I Had a Heart"
2. "When I Grow Up"
3. "Dry and Dusty"
4. "Seven"
5. "Triangle Walks"
6. "Concrete Walls"
7. "Now's the Only Time I Know"
8. "I'm Not Done"
9. "Keep the Streets Empty for Me"
10. "Coconut"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz